Roll Line Skil – Czy nowe znaczy lepsze?

Firma Roll Line Skil pojawiła się latem bieżącego roku przedstawiając nam serię kół(tutaj także do freestyle slalomu), łożyska i szyny do powerbladingu.  Podchodziłem z dystansem do nowego gracza na rynku. Najczęściej małe firmy tak szybko znikają jak się pojawiły. Minęło już kilka miesięcy, nadal produktów nie ma na rynku. Dlaczego? Obserwując od dłuższego czasu poczynania Roll Line Skil mogę powiedzieć, że dawno nie widziałem takiego zaangażowania w dopracowywanie sprzętu przed wypuszczeniem na rynek. Oczywiście mówię tutaj o tych mniejszych firmach, które nie mają takiego zaplecza pro riderów i testerów.

zdj. Pierwsza wersja szyny.

Od samego początku istnienia profilu Roll Line Skil na facebooku pojawiają się zdjęcia pochodzące od testerów. Nie byłoby nic w tym dziwnego, gdyby to były same bardzo znane nazwiska pro riderów. Przykład? Zaoferowano mi testy szyn! Tak, dokładnie jakiemuś “randomowi” z Polski dlatego, że wytykałem wady ich produktu w komentarzach do zdjęć(jest tu też dużo pomocy Siwego, który udostępnił mi koła do testów, za co bardzo mu dziękuję). Co więcej prowadzący profil czyta każdy wpis i stara się odpowiedzieć nawet na niewygodne pytanie. Nie boi się dyskutować o wadach sprzętu, a co najważniejsze liczy się z wypowiedziami i stara korzystać z tych najbardziej pomocnych. Przykład? Szyny miały nie mieć w ogóle sidewalli(ścianek bocznych z kompozytu), a grindblock z początku był z aluminium. Aktualnie w fazie projektowania jest w.w. sidewall, a grindblock ma wesję alu i kompozytową.

zdj. projekt sidewall

I to wszystko przed wypuszczeniem sprzętu na rynek! Skłamałbym, że prowadzący profil nie stara się reklamować firmy. Stara się i to bardzo, ale w jakim stylu! Wysyłają szyny, koła i łożyska osobom, które faktycznie mogą im pomóc w tworzeniu lepszego produktu. Takie zachowanie się chwali. Widać, że Roll Line Skil zależy na wyrobieniu sobie marki dobrym kontaktem z klientem i dopracowanymi częściami.

zdj. Koła Thunder Demon

Muszę przyznać, że nie wierzyłem na początku w powodzenie tego projektu. O szynach mówiłem, że to jedynie kopia 1:1 Kizera Advance tylko wykonana z aluminium(nawet nie ma zintegrowanych piesków). Koła? Pewnie nic specjalnego, tylko chęć wykorzystania boom na powerblading. Co do kół myliłem się, nie są idealne, ale po 2 miesiącach testów nadal są w dobrym stanie i nie odbiegają jakością najlepszym(np. hyper Concrete, Matter FSK, UC Powerblading), a core mogą im pozazdrościć wszyscy na rynku. Szyny? Póki co jeszcze ich nie dostałem. Nadal czekam na wersję z prototypowym sidewallem, więc ze swoją opinią się wstrzymam. Z moich źródeł wiem, że dają radę i pomimo podobieństwa do Advance znacznie się od nich różnią.

Oferta Roll Line Skil jeżeli w ogóle mogę tak powiedzieć jest skromna, ale interesująca. Z oferowanych części będziemy mogli złożyć sobie dobrej?(tego na pewno dowiemy się po wyjściu na rynek) jakości podwozie, składające się z aluminiowej szyny z sidewallami, kołami i łożyskami (speedmax abec9 są najciekawsze, możecie o nich przeczytać dokładniej na moim blogu). Czy uda im się przetrwać? To wszystko zależy od tego popularności powerbladingu w przyszłości, ceny i dostępności produktów.

Źródło zdjęć: https://www.facebook.com/roll.lineskil.5?ref=ts&fref=ts, własne.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s