Salomon 245 3V SL – review

Od dawien dawna jestem fanem rolek i części produkcji Salomona. Czy to sprzęt agresywny czy FSK, nie ma znaczenia! Uważam tą firmę za wzór do naśladowania w jakości wykonania i w dopieszczaniu szczegółów. Niestety od dawna już nie produkują nic w tym segmencie, ale pozostaje rynek wtórny. Tam nabyłem szyny Salomon 245 3V SL, jedyny model do slalomu! Nic jednak nie stoi na przeszkodzie by wykorzystywać ją do freeride. Jest to moja 5 szyna FSK, w tym 4 Salomona. Dotychczas miałem kompozyt RB X3, Salomon 255 kompozyt, Salomon 247 Alu HiLo,Salomon 255 alu(tańsza wersja z pieskami i bez mostków, dwustronne osie). Przybliżę wam trochę w mojej opinii “legendarne” i zarazem najciekawsze szyny produkowane w fabryce jakże zacnej firmy.
[Obrazek: IMAG0105.jpg]

Szyna.
Wykonana jest z aluminium anodyzowanego na kolor pomarańczowy. Szyna ma długość 245 mm i jest w stanie pomieścić 4 koła rozmiaru 80mm. Jednak nie rozmiar kół jest najciekawszy, a zastosowany rockering na pierwszym i ostatnim kole! Możemy w tym wypadku ustawić sobie flat z 4×80, 80-76-76-80, lub banana z 4×80 czy 76-80-80-76. Jak to działa? Nie ma żadnych tandetnych piesków, tylko pomysłowo wykonane osie, które mają niesymetryczną główkę. Jedno ustawienie pozwala ułożyć osie na tej samej wysokości, a drugie podnosi pierwszą i ostatnią oś o 2mm do góry. Szyna jest niesymetryczna i jak każda salomona ma z tyłu otwór na dedykowany hamulec.

[Obrazek: IMAG0113.jpg]

Konstrukcja.
Szyna stworzona była jako jedyna z całej gamy produktów Salomona do slalomu. Jest to zapewne jedna z niewielu szyn w UFS nadająca się do tego sportu. Z tego też powodu Salomon zastosował opisane przeze mnie powyżej osie z rockeringiem(dwustronne) i dwie jednostronne osie wewnętrzne.
Budowa w porównaniu do szyn dedykowanych dla freeskate, jest bardziej zwarta i użyto w niej więcej aluminium dla zwiększenia sztywności. Ścianki są prawie pełne, jedynie z dwoma otworami(jeden od hamulca), z widocznie większą powierzchnią niż w ich odpowiedniku FSK. Przekrój jest dwojaki, od mocowania ufs do linii nad osiami jest zaokrąglony do wewnątrz(ciensza ścianka), natomiast w drugiej części do zewnątrz (ze zwiększoną grubością ścianki).
W takiej szynie nie zabrakło oczywiście mostków, podobnie jak w wersji FSK jest ich trzy, centralny i po jednym za pierwszym i przed ostatnim kołem. Profil płaski, umiejscowione prostopadle do ścianek.
Oczywiście jak na Salomona przystało są te jedne z najniższych szyn na rynku(but Crossmax 3V SL ma wytłoczone wgłębienia w podeszwie by pomieścić koła).

[Obrazek: IMAG0110.jpg][Obrazek: IMG_20120420_180839.jpg]
Mocowanie.
Oczywiście nie zaskoczę nikogo jeśli powiem, że szyna ma system UFS. Otwory na śruby są okrągłe więc nie mamy regulacji. Gniazda mają odpowiednią głębokość i nie trzeba nic modyfikować w bucie(testowane na Salomonach STi, USD Carbon 2, Crossmax 3v SL). Szyny nie sposób uszkodzić przez dokręcanie za mocno śrub ufs, ponieważ w tym miejscu ścianki są piekielnie grube i wzmocnione dodatkowo przy styku szyny z plate(widoczne na zdjęciach).

[Obrazek: IMG_20120420_180828.jpg][Obrazek: IMG_20120420_180817.jpg]

Wykonanie.
Moim zdaniem jest to perfekcja. Już na samym początku widać, że mamy do czynienia z najlepszym produktem w swojej klasie. Aluminium nie jest malowane, a anodowane, co zapewnia lepsze trzymanie koloru i większą odporność na obicia i otarcia. Tłoczone aluminium(prosze mnie poprawić jeśli się mylę, końcowa obróbka CNC?) jest wykonane bardzo dobrze, nie ma ostrych krawędzi, budowa sprawia wrażenie przemyślanej i solidnej, dodatkowo wzmocnionej pod kątem slalomu. Osie z rockeringiem są z mosiądzu albo innego podobnego metalu, wytrzymałe i bardzo twarde, natomiast wewnętrzne jednostronne są aluminiowe, gniazda w nich głębokie. Gwint w ściance nie wyrabia się pomimo częstego wkręcania i wykręcania osi. Jedyną wadą na dzień dzisiejszy jest dostępność osi z rockeringiem, praktycznie nie do dostania, resztki leżą na ebayu w okolicach ~50pln za komplet.

[Obrazek: IMAG0121.jpg]

Wrażenia z jazdy.
Jak najbardziej pozytywne! Pomimo tego, że nie wykorzystuję ich do slalomu to zasługują na uznanie. Pierwsze co mnie ucieszyło to rockering. Dlaczego? Ze starej szyny Hi Lo zostały mi koła i gdyby nie te pomysłowe osie musiałbym dokupić komplet 4 kół 80mm, a tak mogę jeździć na 80-76-76-80 do ich zużycia. Szyny są dosyć krótkie co wpływa na ich zwrotność, dla mnie odpowiednia, znacząco lepsza od szyn 255, nie wspominając już o kompozycie RB X3. Tak sztywne szyny w połączeniu z carbonowym butem to majstersztyk w przenoszeniu siły na koła. Jednak ma to swoje wady – przenosi także każde drganie i strasznie kopie po piętach przy dużych skokach. Kompozyt dużo więcej wybacza. W połączeniu z kołami 88a czujemy każdą gorszą nawierzchnię w stopach. Nie jest to aczkolwiek minusem wykluczającym te szyny. Każde alu już tak ma. Cóż mogę więcej dodać? Ze względu na bardzo nisko położony środek ciężkości super ląduje się skoki, jest stabilnie i przyjemnie. Grindowałem na tych szynach i nie jest to tak przyjemne jak na szynie agresywnej czy powerbladingowej, ale da się! Poza tym właśnie stworzyłem prototypowy grindwall do tej szyny,

Żal trochę, że Salomon wycofał się z produkcji rolek, w swoich czasach miał tak dobre produkty. Jeśli ktoś ma okazje kupić te szyny, albo inne aluminiowe salomona niech się nie waha! To rarytas. Nawet jeśli macie do codziennej jazdy szyny innej firmy, to warto mieć w swoim rolkowym warsztacie taki legendarny sprzęt.

Advertisements

One comment on “Salomon 245 3V SL – review

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s