Roll Line Skil Thunder Demon – recenzja kół

Roll Line Skil była dotychczas niszową marką znaną głównie miłośnikom wrotek. Niedawno wkroczyli na rynek freeskate/powerblading z ofertą kół, łożysk oraz szyn dedykowanych do tego stylu jazdy. Byli tak uprzejmi wysłać nam do testów nowe koła Thunder Demon o twardości 88A, niestety, w rozmiarach 72mm oraz 80mm.

Koła są nowością na rynku więc starałem się jak najdokładniej opisać ich wady i zalety. Z powodu różnic w rozmiarze testowałem je w dwóch konfiguracjach: freeskate, 80mm jako skrajne koła, oraz agresywnej, gdzie koła 72mm użyłem w setupie anti-rocker.

Obchodziłem się z nimi surowo, jednak należy pamiętać że test jest subiektywny, w końcu nie każdy waży 70kg i jeździ tak samo jak ja.

[Obrazek: szyna%2520kola%252080.jpg]

Strona techniczna

Koła te, to model dedykowany do powerbladingu, podobnie jak Undercover Powerblading. Co za tym idzie, charakteryzują się większą twardością niż większość kół przeznaczonych do jazdy freeskate.

Póki co wyprodukowano wersję 88A w trzech rozmiarach – 72/76/80mm. Od razu można zauważyć, że koła są wykonane jak najbardziej poprawnie. Dobrze odlana mieszanka, bardzo mało bąbli. Minimalistyczna biało-zielona grafika uzupełnia całość.

Core.

Jeden z lepszych z jakim się spotkałem w kołach do fsk/pb. Łożyska trzyma piekielnie mocno. Hypery 250PRO/Concrete, Salomon FSK w porównaniu z nim trzymają lżej, a UC Powerblading – jeszcze słabiej. Konstrukcja jest bardzo podobna do tej zastosowanej w UC PB, jednak w porównaniu do nich zwiększono trochę rozmiar otworów piasty i średnicę rdzenia. Wydaje mi się także, że plastik jest minimalnie elastyczniejszy od konkurencyjnych rozwiązań. Póki co rdzeń przetrwał kilkadziesiąt skoków, zjazdy po schodach, a jego właściwości się nie zmieniły. Dodatkowym smaczkiem jest wytłoczony napis “Made in Italy, Roll Line”.

[Obrazek: ko%25C5%2582a%2520przod%2520ty%25C5%2582...profil.jpg]

Profil.

Koła te wpasowują się pomiędzy eliptyczne UC PB i płaskie Hypery Concrete. Taki profil zapewnia pewne lądowania (przy twardości 88a dużo to daje), ale nie zamula tak jak miękkie i płaskie Concrete.

[Obrazek: profil%2520w%2520rolce.jpg]

Mieszanka.

Jest jej bardzo dużo. Najtwardsza (88A) nadająca się do w miarę komfortowej jazdy FSK/PB, często stosowana w kołach agresywnych. Ma ona swoje wady i zalety. Teoretycznie powinna zużywać się wolniej, slide powinny wchodzić lepiej, niestety kosztem przyjemności z jazdy. Przy takiej twardości kół i aluminiowej szynie czuć każdą nierówność, na dodatek koła nie nadają się do jazdy po mokrej nawierzchni.

Tyle teorii.

[Obrazek: zuzycie%2520x4.jpg]

Wrażenia z jazdy.

Koła testowałem w wielu różnych warunkach. Na początek pod kątem skoków i slidów. Koła były bardzo niestabilne, podczas lądowania często uciekała mi noga. Myślę, że to przez przyzwyczajenie do miękkich i świetnie trzymających Hyper 250PRO. Jednak z czasem było lepiej, pewnie ze względu na to, że mieszanki trochę ubyło, a ja się przyzwyczaiłem do twardości i profilu. Nie było to może najprzyjemniejsze doświadczenie w moim życiu, ale da się skakać.

Niestety, gdy przyszło do slidów zauważyłem bardzo szybkie zużycie uretanu. Koła malały w oczach. Ślizgają się na prawie każdej powierzchni świetnie, aczkolwiek po dniu jazdy były zauważalnie wytarte po bokach. Co więcej zupełnie inaczej zużywają się niż Hypery/UC PB, znacznie bardziej widać rozwarstwienie/granulowanie mieszanki, gdzie u konkurencji jest to dużo mniejsze. Zjeżdżałem także na nich po schodach, co mogliście zobaczyć na moim “edicie”. Zjeżdzać się da, nie ma żadnego problemu, jedynie trochę mocniej czuć schodki niż na miękkich kołach.

Do powerbladingu koła są dobre, jeśli nie robimy slidów zużycie powinno znacznie zmaleć. Nie obyło się jednak bez problemów, koła czasem ślizgają się po gładkiej betonowej powierzchni skateparku i pomimo swojej twardości potrafią spowolnić triki na murku/rurce przy za mało dogiętym kolanie.

Sama szybka jazda jest ok, jeśli przymkniemy oko na twardość i nie przeszkadza nam okazjonalny poślizg na lekko zakurzonej nawierzchni. Koła trzymają poprawnie jednak nie jest to grip taki jak w Hyperach 250/Concrete, nie czuć spowolnienia spowodowanego profilem. W zakrętach starałem się uważać bardziej niż na starych dwieście pięćdziesiątkach. Największy minus tych kół to jazda po wilgotnej/mokrej nawierzchni. Po prostu się nie da, są strasznie śliskie, bałem się przyspieszać na lekko wilgotnym asfalcie.

[Obrazek: ko%25C5%2582a%252072mm%2520plate.jpg]

Na koniec dodam co nieco o kołach 72 mm, które użyłem do jazdy agresywnej. Poprzednio miałem koła 72/81A FSK salomon, jednak z racji wieku szybko się zużywały, ale z racji twardości wybaczały wiele nawet na nierównej kostce. Po założeniu Roll Line 72/88a poczułem się znów jak na kołach agresywnych. Twarde, z bardziej płaskim profilem, jednakże niosące mnie bardzo dobrze, nawet na zużytych łożyskach. Faktem jest, że bardziej niż na kołach PB/FSK czuć każdą nierówność(w końcu to 2 koła), uślizgi są częstsze niż na kołach Salomona. Z powodu swojego rozmiaru, na pewno starczą na dłużej niż malutkie koła agresywne(54-60mm kontra 72mm), nawet jeśli będą tak szybko się zużywać jak wersja 80mm. Czasem miałem problem z przycinaniem na half pipe, przy robieniu royalowych trików. Nie wiem czy to był po prostu mój zły dzień czy koła są zbyt duże i hamują, ale wolę o tym wspomnieć.

Podsumowując. Na dzień dzisiejszy nie poleciłbym tych kół do jazdy FSK jeśli będą w podobnej cenie jak Hyper 250PRO/Concrete, UC PB. Dlaczego? Pomimo bardzo dobrego rdzenia i profilu zawodzi mieszanka. Ja lubię czasem slidy, używam tego jako hamulca, który jest bardziej widowiskowy niż T-stop. Czasem też trzeba ostro pracować podczas skręcania czy nieoczekiwanych zdarzeń. A tu zbyt szybkie zużycie wyklucza te koła.

Natomiast w Aggro/PB gdzie bardziej będziemy katować miejscówki i potrzebujemy twardych kół powinno być lepiej. Nie będziemy czuć tak dużej różnicy po przesiadce z małych agresywnych kółek. Zużycie bez slidów powinno zmaleć, a dzięki profilowi nie będziemy tracić równowagi przy skokach.

Mówią, że nadzieja umiera ostatnia. Jeśli tak, to w przyszłości, po poprawieniu jakości mieszanki i wprowadzeniu różnych twardości możemy mieć dobrego zawodnika do konkurowania z takimi firmami jak Hyper, Matter czy Undercover. Póki co to tylko marzenia, ale kto wie…

Podziękowania dla Herbaty(Kamil Michał Ciura) za korektę i tłumaczenie na angielski, a także Roll Line Skil za udostępnienie kół do testów!

 

Recenzja została napisana przeze mnie dla freeskatenews.pl

[Obrazek: rolka%2520FSK.jpg]
[Obrazek: rolka%2520aggro.jpg]

Advertisements

One comment on “Roll Line Skil Thunder Demon – recenzja kół

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s