Bake Frames

źródło: https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/485126_453396698051938_1136305639_n.jpg

Widać nie tylko Kizer i Roll Line Skil będą działać na rynku powerbladingowym. Dziś na facebooku ukazało się zdjęcie szyny “Bake” z kołami 4x72mm w ustawieniu flat z dość pokaźnym grindblockiem! Nie mogę się doczekać więcej fotek i jakiegoś opisu. Widocznie w przyszłym sezonie na prawdę będzie w czym wybierać!

 

źródło zdjęć:https://www.facebook.com/BakeFrames

Advertisements

Xsjado 2.0, Kizer Advance & Level 2, UC Powerblading 76/88a

Już niedługo dostanę zamówione szyny Kizer Level 2 z kołami Undercover Powerblading 76mm/88a(tania seria, 15pln sztuka). Tak więc możecie się spodziewać pięknych i dokładnych zdjęć, a także dogłębnego testu szyn i kół. Myślę, że to bardzo ciekawy zestaw pod względem ceny i funkcjonalności. Cały zestaw (bez łożysk) to koszt tylko 320pln!!! Czy taki setup umożliwi robienie trików royalowych nie tylko przez pro skaterów? Czy faktycznie tak mały groove nie przeszkodzi w bardziej agresywnej jeździe? Tego dowiecie się już wkrótce!

źródło zdj. powerblading.org

 

Co więcej dzięki współpracy z zicoracing.com w niedalekiej przyszłości otrzymam Xsjado 2.0 na szynie Kizer Advance! Nie mogę się doczekać już wrzucenia zdjęć, opisu i wrażeń na temat tych rolek. To chyba największa nowość obok rolek Seba Street na przyszły sezon. Przez wprowadzenie aż 4 rozmiarów shella Xsjado mogą być w końcu świetnym rozwiązaniem dla każdego rolkarza, nie tylko tego ze stopą do rozmiaru 43.

Spodziewajcie się więc bardzo podobnego setupu do tego, a także bardzo obszernego porównania szyn powerbladingowych(oczekuję jeszcze na prototyp Roll Line Skil z sidewallami)!

źródło zdjęcia: http://powerblading.org/wp-content/uploads/2012/11/DustinXsjado2.jpg

Roll Line Skil – does new mean better?

Roll Line Skil brand emerged summer this year, presenting their wheels (powerblading and freestyle slalom ones), bearings, and powerblading frames. I was skeptical about new player on the market. Small companies come and go, vanishing without a trace. Few months have passed, and Roll Line products still haven’t hit the market. Why? After observing Roll Line SKIL actions, I must say it is rare to see such devotion in tweaking products before they’ll hit the market. Of course I am writing about smaller companies, that do not have plenty of pro-riders and testers.


Photo: first version of the frame.

From the very beginning of Roll Line SKIL existence on facebook photos from testers show up. It wouldn’t be anything unusual, if these were well known skaters or pro-riders. But that isn’t the case: for example, they contacted me, offering pair of frames to test! Yes, they want to send their stuff free of charge to some random guy in Poland, simply because I posted comments that pointed to flaws in their designs (Siwy helped a lot too, as he send me wheels for tests, thing I’m very grateful for). Guy who is running their FB profile reads all comments and try to answer even awkward questions. He is not afraid to discuss hardware shortcomings, and what is more, he take people opinions in to an account and try to use best ideas. For example, at first frames weren’t supposed to have replaceable sidewalls, and grindblock was made out of aluminum. Now they are making these sidewalls people were asking for, and grindblock will be available in aluminum and plastic version.


Photo: project of upcoming sidewall

And all of this before releasing their products on the market! It would be a lie if I would say guy who is running their fb profile do not try to market and promote his company that way. He tries, and it is very visible, but he does it with style! They send frames, wheels, and bearing to people that really can help them making better products. That’s great way to go. It is clear that Roll Line SKIL wants to establish brand by good relations with customers and polished products.


Photo: Thunder Demon wheels

I must say, at first I had no faith in this project. I said that frames are 1:1 copy of Kizer Advance, but made out of aluminum (even frame spacers aren’t build in). Wheels? Probably nothing special, a jump on powerblading hype-train to make quick cash. As for wheels, I was wrong, they aren’t perfect, but after two months of skating they are still in a good shape, and aren’t behind best freeskating wheels from other brands (for ex. Hyper Concrete, Matter FSK, UC Powerblading) in terms of quality, and other brands should take example of their cores. Frames? Still haven’t got them, I’m waiting for a version with a sidewall, so I won’t judge them yet. From my sources I know that they perform well, and similarities to Advances are only superficial – they are whole different kind of frame.

Roll Line SKIL product range is still modest, but interesting. It seems that it will be possible to put together great quality (we’ll know for sure after products enter the market) frameset made of aluminum frames with sidewalls and grindblocks, wheels and bearings (speedmax ABEC9 are most interesting ones, you can read about those on my blog). Will they manage to survive on this market? All of it depends on popularity of powerblading in the future, quality, price, and availability of their products.


Photos were taken from: https://www.facebook.com/roll.lineskil.5?ref=ts&fref=ts
Others are mine.

Thanks to Herbata for translation. (http://zecoprzepraszam.wordpress.com/)

Roll Line Skil – Czy nowe znaczy lepsze?

Firma Roll Line Skil pojawiła się latem bieżącego roku przedstawiając nam serię kół(tutaj także do freestyle slalomu), łożyska i szyny do powerbladingu.  Podchodziłem z dystansem do nowego gracza na rynku. Najczęściej małe firmy tak szybko znikają jak się pojawiły. Minęło już kilka miesięcy, nadal produktów nie ma na rynku. Dlaczego? Obserwując od dłuższego czasu poczynania Roll Line Skil mogę powiedzieć, że dawno nie widziałem takiego zaangażowania w dopracowywanie sprzętu przed wypuszczeniem na rynek. Oczywiście mówię tutaj o tych mniejszych firmach, które nie mają takiego zaplecza pro riderów i testerów.

zdj. Pierwsza wersja szyny.

Od samego początku istnienia profilu Roll Line Skil na facebooku pojawiają się zdjęcia pochodzące od testerów. Nie byłoby nic w tym dziwnego, gdyby to były same bardzo znane nazwiska pro riderów. Przykład? Zaoferowano mi testy szyn! Tak, dokładnie jakiemuś “randomowi” z Polski dlatego, że wytykałem wady ich produktu w komentarzach do zdjęć(jest tu też dużo pomocy Siwego, który udostępnił mi koła do testów, za co bardzo mu dziękuję). Co więcej prowadzący profil czyta każdy wpis i stara się odpowiedzieć nawet na niewygodne pytanie. Nie boi się dyskutować o wadach sprzętu, a co najważniejsze liczy się z wypowiedziami i stara korzystać z tych najbardziej pomocnych. Przykład? Szyny miały nie mieć w ogóle sidewalli(ścianek bocznych z kompozytu), a grindblock z początku był z aluminium. Aktualnie w fazie projektowania jest w.w. sidewall, a grindblock ma wesję alu i kompozytową.

zdj. projekt sidewall

I to wszystko przed wypuszczeniem sprzętu na rynek! Skłamałbym, że prowadzący profil nie stara się reklamować firmy. Stara się i to bardzo, ale w jakim stylu! Wysyłają szyny, koła i łożyska osobom, które faktycznie mogą im pomóc w tworzeniu lepszego produktu. Takie zachowanie się chwali. Widać, że Roll Line Skil zależy na wyrobieniu sobie marki dobrym kontaktem z klientem i dopracowanymi częściami.

zdj. Koła Thunder Demon

Muszę przyznać, że nie wierzyłem na początku w powodzenie tego projektu. O szynach mówiłem, że to jedynie kopia 1:1 Kizera Advance tylko wykonana z aluminium(nawet nie ma zintegrowanych piesków). Koła? Pewnie nic specjalnego, tylko chęć wykorzystania boom na powerblading. Co do kół myliłem się, nie są idealne, ale po 2 miesiącach testów nadal są w dobrym stanie i nie odbiegają jakością najlepszym(np. hyper Concrete, Matter FSK, UC Powerblading), a core mogą im pozazdrościć wszyscy na rynku. Szyny? Póki co jeszcze ich nie dostałem. Nadal czekam na wersję z prototypowym sidewallem, więc ze swoją opinią się wstrzymam. Z moich źródeł wiem, że dają radę i pomimo podobieństwa do Advance znacznie się od nich różnią.

Oferta Roll Line Skil jeżeli w ogóle mogę tak powiedzieć jest skromna, ale interesująca. Z oferowanych części będziemy mogli złożyć sobie dobrej?(tego na pewno dowiemy się po wyjściu na rynek) jakości podwozie, składające się z aluminiowej szyny z sidewallami, kołami i łożyskami (speedmax abec9 są najciekawsze, możecie o nich przeczytać dokładniej na moim blogu). Czy uda im się przetrwać? To wszystko zależy od tego popularności powerbladingu w przyszłości, ceny i dostępności produktów.

Źródło zdjęć: https://www.facebook.com/roll.lineskil.5?ref=ts&fref=ts, własne.

Roll Line Skil – Speedmax Abec 9 bearings

Jakiś czas temu dostałem od Roll Line Skil paczkę ze sprzętem do testów, niby nic nadzwyczajnego, ale moją uwagę zwróciły niekonwencjonalne łożyska. Noszą nazwę Speedmax ABEC 9. Zapytacie pewnie co może być interesującego w zwykłych stalowych łożyskach, poza dokładniejszym wykonaniem?

W porównaniu do standardowych łożysk posiadających 7 stalowych kulek i dosyć wąską obręcz, te posiadają 11!! mniejszych i około 3 razy szerszy “ring”. Oczywiście wpływa to dosyć znacząco na wagę, jednak nie jest to tak znaczący % masy całej rolki by odczuć różnicę. Poza tym posiadają z obu stron blaszki.

Największą zaletą takiego wykonania powinny być mniejsze opory toczenia i trwałość. Dlaczego? Większa liczba, mniejszych kulek powinna lepiej znosić obciążenie, które bardziej równomiernie będzie się rozchodzić na każdą z nich. Dodatkowo dużo masywniejsze obręcze są odporniejsze na odkształcenia, co za tym idzie ogólna wytrzymałość takiego rozwiązania może być dużo lepsza niż w standardowym typie łożysk.

Niestety nic nie jest idealne. Łożyska są nierozbieralne, jak znaczna część na rynku. Z serwisowaniem będzie ciężko. Poza tym nie pasują do każdego typu szyny. Mogę zapewnić, że będą działać w takich, w których pieski(także te zintegrowane) mają okrągły kształt. W innych szerokie obręcze prawdopodobnie spowodują ocieranie, tak jak w moich szynach Salomona 3V SL(możecie to zobaczyć na filmiku z youtube).

Zapomniałbym o najważniejszym! Cena za 16 łożysk, którą znalazłem na stronie firmy to 36 euro. Czy to dużo? Na dzień dzisiejszy ciężko mi powiedzieć, bo jeszcze na nich nie jeździłem. Po przetestowaniu ich napiszę coś więcej. Mam nadzieję, że będzie to bardzo dobra alternatywa do klasycznego rozwiązania.